Kuloodporny plany inwestycyjny – nie tylko na emeryturę.

Planowanie czy częściej zastanawianie się nad naszą przyszłością finansową czy emeryturą zazwyczaj trwa chwile, jest wywołane jakimś impulsem, historią znajomego, który dziś ma trudności lub osiągnął sukces. Czasem jest to mgliste marzenie, wizje o wątpliwej realizacji. Dla tych co już się zbiorą w sobie do działania w tym temacie, przychodzą obawy i pytania. Gdzie zacząć? Co zrobić żeby nie stracić? Finanse – nie mam o tym pojęcia, to za trudne… STOP. Po to jest ten artykuł, żebyś poświecił więcej czasu na faktyczne zaplanowanie swojej przyszłości finansowej i jeśli jesteś bliższych konkretnych kroków to będą tu liczne i czasem nieoczekiwane wskazówki. Czytaj uważnie!

Zacznij z wizją końca

Kiedy pracowałem dla wielkich korporacji typu Credit Suisse czy Axa, moim mottem było „jaki ma być wynik moich działań, po co to robię”. To samo pytałem moich pracowników, gdy mieli wątpliwości jak wykonać dane zadanie. Pytałem o to zwłaszcza poczatkujących kierowników czy menadżerów, których przyszło mi rozwijać. Dlaczego o tym pisze. Bo tak działają ogromne firmy z długą tradycją, które radzą sobie świetnie nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Dlaczego Ty masz traktować swoje cele i wizje finansowe inaczej? Po co wywarzać otwarte drzwi. Naprawdę istnieją proste i sprawdzone metody działania w perspektywie wielu lat. Zanim zaczniesz odkładać czy inwestować na dowolny cel, dobrze go zdefiniuj, nie tylko pod względem merytorycznym i finansowym ale własnych wartości. Co mam na myśli? Załóżmy, że chcesz odłożyć na edukację swojego dziecka za 15 czy 20 lat. Nie chcesz wtedy obciążać swojego budżetu (z resztą nie masz pewności jaki on naprawdę będzie), nie chcesz też mieć dodatkowego kredytu albo zmuszać dziecka do jego wzięcia. To jest czego chcesz uniknąć. A co chcesz dać? Pewny start w życie, poczucie, że jesteś dobrym ojcem czy matką. Zwłaszcza jeśli rodzina jest w centrum Twoich potrzeb i wartości. I to jest kluczowy moment, bo jeśli dotrzesz do swojego prawdziwego powodu tego działania, nie poddasz się gdy przyjdą trudności, zabraknie pieniędzy na inne rzeczy. Nie sięgniesz do tego worka, który wiesz, że ma jeden ważny, wcześniej określony cel. Teraz dopiero ustaw sumę jaką chcesz zebrać. Czesne, wyżywienie, zakwaterowanie, kieszonkowe będzie się to różnić od kierunku studiów, miejscowości, potrzeb, udziału dziecka w kosztach. Możesz przyjąć minimalnie że będzie to 20 000 złotych rocznie razy 5 lat, mamy 100 000. Jak to uzbierać? O tym zaraz.

Definicja celu- jaka emerytura?

Analogicznie ma to miejsce z planowaniem emerytury tej ustawowej czy tej wcześniejszej (dobrowolnej czy konieczniej na przykład ze względów zdrowotnych). Po co w ogóle odkładasz na emeryturę? Podpowiedź znajdziesz w poprzednim artykule o tym, że Twoja emeryta może być zwyczajnie za niska. Innym powodem może być chęć zachowania stylu życia, pewności, że starczy Ci do pierwszego, na leczenie, wakacje czy rozpieszczanie wnuków. Wyobraź sobie, że masz na emeryturze 10 000 zł co miesiąc (nie będzie to raczej wyłącznie z ZUS, dziś przeciętna emerytura to 2500 zł). Co robisz? Na co je wydajesz. Zamknij na chwile oczy i poważnie to rozważ. Teraz kolejny miesiąc znów wpada 10 000 zł. Co robisz? Kolejny miesiąc i co znów 10 000 zł. Kończą się pomysły na wydatki? No właśnie o to chodzi. Stwórz wizje, którą chcesz zrealizować i osiągnij komfort, który chcesz i na który zasługujesz, zwłaszcza po całym życiu pracy. Lepsze to niż wizja niedomagania zdrowotnie i finansowo. Prawda?

Poza tym patrząc na to jakie są prognozy co do przyszłości emerytur, warto już dziś wziąć się samemu za ten temat i niezależnie zdecydować kiedy przechodzę na spoczynek i na jakich warunkach.

Ile uzbierać na emeryturę marzeń?

Pytanie, ile potrzebujesz uzbierać żeby emerytura była przyjemnością a nie problemem? Posługując się danymi z poprzedniego artykułu zakładam, że będziesz pobierać średnio emeryturę przez 17 lat. Przyjmuje do kalkulacji, że jesteś 35 latkiem i chcesz mieć przynajmniej 5000 zł miesięcznie na emeryturze.

Prosta matematyka 17 lat x 60 000 zł (5 x 12 miesięcy)= 1 020 000 zł. W zaokrągleniu w dół, milion złoty. Dużo? Nie po prostu tyle potrzebujesz uzbierać żeby mieć średnią krajową na emeryturze, nie licząc tego, co da ZUS. Liczb nie oszukasz.

Żeby uzbierać 1 000 000 zł potrzebujesz przez 30 lat odkładać przynajmniej 2400 zł na minimalnym oprocentowaniu 1%. Wyliczenia są dużo przyjemniejsze jeśli udać Ci się osiągnąć zwrot na poziomie 5% (czyli trochę mniej niż światowe giełdy długoterminowo). Wystarczy, że przez ten sam okres zainwestujesz 1200 zł, czyli o połowę mniej. A jeśli zaczniesz od jednorazowej wpłaty  50 000 tysięcy to zejdziesz poniżej 1000 złotych miesięcznie i osiągniesz milion w 30 lat.

Jeśli chcesz to sam policzyć skorzystaj ze wzoru:

FV = PV (1 + n r)

gdzie:

FV – wartość przyszła pieniądza,

PV – wartość obecna pieniądza (kwota dziś inwestowana),

n – liczba okresów naliczania dochodów w czasie inwestycji,

r – okresowa stopa procentowa (stopa procentowa dla okresu naliczania dochodów).

Jak to osiągnąć?

Najprostszym rozwiązaniem będzie wykorzystanie IKE i/lub IKZE

Jeśli na przykład skorzystasz z IKE wraz z międzynarodowym funduszem inwestycyjnym, który średnio dał w ostatnich latach po odliczeniu kosztów zarobić ponad 4% rocznie osiągniesz milion po 30 latach wpłacając 1328 zł (czyli maksymalny limit roczny, a zyski kapitałowe byłby bez podatku).

Innym sposobem, który w przeszłości rodziło dużo emocji jest inwestowanie w tandemie z polisą ubezpieczeniową. Dlaczego dziś warto wrócić do tego rozwiązania? Ponieważ rynek ubezpieczeń znacząco się zmienił. Nie jest to może najbardziej optymalne kosztowo rozwiązanie, ale daje nam korzyści które inne inwestycje nie oferują. Mianowicie inwestor jest największym ryzkiem wykonania planu inwestycyjnego. Pomijając aspekty decyzyjne, chodzi o możliwość generowania dochodu. W planie 30-letnim, często wkradają się zdarzenia losowe bądź choroba, które mogą przeszkodzić w regularnym odkładaniu. Dlatego, jeśli zainwestujemy w polisę uniwersalną możemy zabezpieczyć się za niewielką sumę od niezdolności do pracy i wtedy jeśli przez ponad 6 miesięcy nie jesteśmy w stanie pracować i będzie to raczej trwały stan, firma przejmie płacenie składek wraz częścią inwestycyjną, aż do końca trwania polisy.

Jeśli skontrastować to z inwestycją w IKE to zyskamy ciut mniej wpłacając podobne pieniądze. Kalkulator wskazał mi 808 765 zł przed podatkiem “Belki”, po 30 latach i wpłacie 1 388,89 zł miesięcznie. Jest jednak jeszcze klika aspektów, które przemawiają za tym rozwiązaniem. Poza inwestycją mamy również ubezpieczenie na życie na wartość 500 000 zł. Gdybyś odszedł z tego świata rodzina będzie miała wypłaconą połowę planowej sumy do uzbierania. Część Twoich planów może zostać zrealizowana, nawet jeśli już Cię tu nie będzie. Nie chce tu za dużo pisać o dodatkowych możliwych opcjach, ale zakładając, że po drodze do emerytury (1/3 z nas jej nie doczeka) jest duże prawdopodobieństwo innych zdarzeń, które tymczasowo ale mogą znacząco wpływać na możliwość generowania dochodu. Na przykład choroby, które Polaków sięgają najczęściej: układu krążenia i oddechowego oraz nowotwory, do tego rosnące z wiekiem ryzyko niepełnosprawności. Jeśli dołożymy do tej inwestycji (chociaż na 1/4 zakładanej sumy), zabezpieczanie na te poważniejsze zdarzenia, to nie będziemy musieli drenować naszych oszczędności czy przerywać planu jeśli pojawią się takie trudności. To jest rozwiązanie które daje nam bardzo dużą pewność osiągnięcia zamierzonego planu.

Wachlarz możliwości czyli jajka w kilku koszykach

Podstawową zasadą inwestycji jest dywersyfikacja, czyli popularnie porównywane do nietrzymania wszystkich jajek (pieniędzy) w jednym koszyku (miejscu).

Inwestowanie przy pomocy funduszy w IKE czy w polisie już daje nam bezpieczeństwo ponieważ pieniądze są inwestowane w różne spółki. Dzięki temu ryzyko straty przez spadek pojedynczych walorów jest zmniejszony. Zostaje jeszcze ryzyko systematyczne. Mówiąc wprost, jak będzie krach na giełdach to może się walić wszystko naraz. Dlatego dodatkowo zawsze warto rozważyć inwestycje alternatywne, które nie są ze sobą wzajemnie tak bardzo skorelowane.

Alternatywne metody na inwestowanie długoterminowe opisałem w poprzednich artykułach. Do planu wspomnianego powyżej rozsądnie jest dodać złoto w 30%. Można pokusić się o dodatkowy zakup alkoholu inwestycyjnego lub skorzystać z pomysłów jakie opisałem w artykule o inwestowaniu 500+. A jeśli naprawdę lubisz nowe metody inwestowania możesz zacząć kopiować innych inwestorów. Kolejnym dobrym rozwiązaniem może być indywidualne inwestowanie z rachunkiem maklerskim w megatrendy co można również połączyć z IKE bądź IKZE.

Co wybrać?

Obiecałem na początku artykułu kuloodporny plan. Czuję, że się wywiązałem. Przede wszystkim zacznij od definicji co, kiedy i dlaczego chcesz osiągnąć. Później wybierz metody. Chociaż cześć planu powinna być oparta o ubezpieczenie. To pozwoli wyeliminować ryzyko zdrowotne i zabezpieczyć rodzinę. Resztę dobrać według preferencji zysku i ryzyka oraz posiadanych wolnych środków.

W kolejnym artkule napisze jak zachowywałby się portfel wybranych inwestycji a następnie jak zgormadzone pieniądze optymalnie przekazać kolejnemu pokoleniu.

Masz wątpliwości? Nie wiesz gdzie zacząć lub poprowadzić swój plan dalej? Napisz lub umów się na spotkanie ze mną.

1 myśl na temat “Kuloodporny plany inwestycyjny – nie tylko na emeryturę.

  1. Pingback: W co zainwestować 1 000zł, 10 000 zł, a w co 100 000 zł? - JAKINWESTOWAC.COM.PL

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *