Jak kupić akcje?

Zakup akcji możemy podzielić na trzy główne formy.

Pierwsza to bezpośredni zakup przez maklera zakładając rachunek brokerski/maklerski w dowolnym banku. Ja mam kilka: w mBanku, BOŚ oraz XTB. Do międzynarodowego obrotu używam Lynx-platforma, która współpracuje z amerykańskim bankiem inwestycyjnym Interactive Brokers.

Drugie rozwiązanie to zakup funduszy inwestycyjnych. Fundusze możemy kupić w każdym banku. Są to fundusze tworzone i zarządzane zazwyczaj przez banki albo przez firmę ubezpieczeniową.

Trzecią metodą są finansowe start-upy (fintechy) oraz firmy zajmujące się obrotem kontraktów na różnicę CFD. Poniżej przedstawiam szczegółowy opis, jak warto zastosować każdą z tych opcji i na co zwrócić uwagę podczas ich stosowania.

 Zanim jednak przejdziemy do tego, jaką metodą będziemy kupować, powinniśmy wiedzieć, że aby kupić akcje, musimy znać ich kod. Każda firma, która została dopuszczona do obrotu na giełdzie, ma swoją indywidualną nazwę do ich sprzedaży (ticker). Na przykład PKO BP będzie miało nazwę WSE: PKO (WSE-Warsaw Stock Exchange oznaczenie giełdy, później ticker). Bank Polska Kasa Opieki już WSE: PEO

A teraz już mogę powiedzieć więcej o metodach kupna:

Jak kupić akcje metodą pierwszą – rachunek maklerski

Aby założyć rachunek, wystarczy złożyć wniosek online w wybranym banku. Osobiście polecam BOŚ/mBank, ponieważ łatwo z nich korzystać i są w miarę przystępni cenowo. Na co najbardziej należy zwrócić uwagę wybierając brokera to, czy pobiera opłatę za każdą transakcję czy zlecenie. Kupując akcje, ważna jest ich płynność. Możemy sobie wyobrazić, że giełda papierów wartościowych to taki ryneczek z warzywami. Żeby ktoś mógł kupić, to ktoś musi sprzedawać, ale nie zawsze jest wystarczająca liczba sprzedających w stosunku do kupujących i wtedy tak zwana płynność jest niska – nasze zlecenia mogą być wykonywane w kilku transakcjach, żeby kupić daną liczbę akcji. To tak jakbyśmy chcieli kupić 100 kg ziemniaków, ale musieli pójść do pięciu różnych stoisk, żeby je kupić. Analogicznie, kupując akcje, może okazać się, że musimy to zrobić w pięciu transakcjach i wtedy liczy się to, czy bank pobiera opłatę za zlecenie, czy za transakcję. W przypadku banku, który pobiera opłaty za zlecenie to zakup akcji, będzie kosztował nas na przykład 3 zł, ale w banku który pobiera opłatę za transakcję, może okazać się, że policzył 5 razy 2 zł i wtedy zapłacimy 10 zł za zakup tej samej liczby akcji. Takie podejście stosuje na przykład Alior. W jego tabeli opłat i prowizji możemy przeczytać: „Prowizja naliczana jest do sumy wartości transakcji zawartych w danym dniu na podstawie jednego zlecenia Klienta”.

Ważna też jest intuicyjność platformy do zakupu akcji, ale to będzie dla was istotne dopiero przy większej liczbie zakupów. Te rekomendowane przeze mnie są ok jak na rodzimy rynek, ponieważ platformy zagraniczne są dużo bardziej nastawione na klienta i dostarczenie mu szerszego wachlarza możliwości.

Poniżej zakup przykładowych akcji ORLEN na rachunku maklerskim mBanku. W opcji konta mamy łatwy dostęp do funkcji e-Makler. Można z niej korzystać również na rachuku IKE/IKZE.

Jak kupić akcje w mBanku - krok 2

Image 2 of 3

Do kupowania akcji zagranicznych używam Lynx. Można ją też stosować do zakupu akcji na rynku polskim, ale myślę, że przewagę zyskuje dopiero przy większych zleceniach, bo opłata za transakcję wynosi 5$. Na tej platformie spektrum możliwości jest niemalże nieograniczone. Rynek amerykański, z którego wywodzi się platforma do obsługi, jest tak rozwinięty, że początkującego inwestora może przyprawić o zawrót głowy. Na szczęście Lynx udostępnia konkretne tutoriale w języku polskim, lecz do dalszej obsługi potrzebna nam będzie znajomość angielskiego chociaż na poziomie podstawowym. Niemniej jednak polecam ją tym wszystkim z ambicją stania się profesjonalnym inwestorem.

Poniżej zakup akcji ETF na platformie eToro

Wykres kursu Gold - historia i analiza - eToro 1

Image 1 of 4

Jak kupić akcje metoda druga – fundusz inwestycyjny  

Fundusze inwestycyjne są niczym innym jak koszykiem różnych akcji polskich, zagranicznych, wysokiego, niskiego lub średniego ryzyka pakowanych w jeden produkt, który możemy kupować. Zazwyczaj możemy je dostać w naszym banku na stronie internetowej. Istnieją również platformy, które pomagają nam porównać wyniki różnych funduszy oraz kupić je wygodnie z telefonu, czy laptopa. Na co najbardziej należy zwrócić uwagę kupując fundusze, to jest to, jaką pobierają opłatę na wejściu (opłata manipulacyjna w Polsce 0-4% zainwestowanej sumy). Następnie opłatę w trakcie trwania naszej inwestycji – opłata za zarządzanie, nierzadko też wynosząca kilka procent, odejmowana od wartości ceny jednostek, które zakupiliśmy. A ponadto dojść mogą jeszcze opłaty za wyjście z inwestycji, zwłaszcza przed okresem na który podpisaliśmy umowę. Dlatego trzeba się poważnie zastanowić czy ta inwestycja jest dla nas i na ile lat tak naprawdę ją planujemy. Jeżeli pieniądze, które chcemy tam włożyć, będziemy potrzebowali nagle odzyskać, odradzałbym taką formę inwestycji.

Pochodną formą tego rozwiązania może być fundusz ETF, który zazwyczaj jest odzwierciedleniem jakiegoś indeksu, załóżmy WIG20 (główny indeks największych polskich spółek na giełdzie Warszawskiej). Jego przewagą jest to, że kupując jednostki, jego wartość będzie śledzić zmianę kursu głównego indeksu, natomiast koszty za zarządzania są o wiele niższe w porównaniu do typowego funduszu inwestycyjnego zarządzanego. Typowo wynoszą około pół procent lub mniej. Poza tym nie mamy żadnych kosztów wejścia, czyli opłaty manipulacyjnej oraz kosztów wyjścia, ponieważ zwyczajnie sprzedajemy jednostki, które mieliśmy i jeżeli urosły to z zyskiem, jeżeli spadły to z odpowiednią stratą. Osobiście to jest to jedna z moich ulubionych inwestycji krótkoterminowych i długoterminowych, pozwalają budować zdywersyfikowane portfele, a przez to obniżają ryzyko i oczywiście koszty transakcyjne.

Jak kupić akcje metoda trzecia – Fintech/CFD

Na koniec dodam alternatywę jaką są tak zwane fintechy albo firmy zajmujące się obrotem kontraktami na różnicę CFD. Zazwyczaj nie kupujemy faktycznych akcji bądź ETF-ów a umowę pomiędzy nami a brokerem na różnicę w cenie. Nie będę tłumaczył, na czym dokładnie to polega. Natomiast w praktyce mamy do czynienia tutaj z podobną możliwością zakupu akcji, ale metoda rozliczania i ryzyko są zgoła inne. Bardzo często oferowane są produkty lewarowane, zazwyczaj kupuje się całe indeksy, towary, waluty i inne produkty finansowe włączając akcje. Dostajemy możliwość handlu z użyciem dźwigni, czyli za naszą złotówkę możemy kupić 5 razy więcej akcji i jesteśmy rozliczani na zasadzie depozytu wymaganego do zawarcia transakcji z zachowaniem odpowiedniego poziomu tak zwanego „marginu”.

Jedną z głównych platform, które są wykorzystywane to XTB – polski broker i dom maklerski z dosyć rozwiniętą platformą, aczkolwiek z mieszanymi opiniami użytkowników. Osobiście nie znalazłem wiele lepszych na rynku, więc dalej z niego korzystam. Od niedawna używamy również eToro. Jest to spółka Cypryjska regulowana przez wiele rządowych instytucji w różnych krajach, w której przewagą jest to, że oprócz tego, że pozwala nam handlować na kontraktach na różnicę, to ponadto daje nam możliwość grania na całym świecie kupując akcje i ETF bez prowizji, czyli za darmo. Dodatkową możliwością jest kopiowanie innych inwestorów.

A Wy jak kupujecie akcje? Zapraszam do komentowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *